Wiecie, praca w UM ma swoje plusy :)
Jest to miejsce gdzie człowiek jest doceniany nie za garnitur, zegarek, dyplom etc. Tutaj doceniają pracę, za wysiłek, inicjatywę, działanie... Ludzie mówią przepraszam, proszę, dziękuję, nie ma wyścigu szczurów (a przynajmniej po miesiącu stażu nie zauważyłem), każdy jest kimś... przynajmniej w dziale IT.
Jedni się znają na sieciach, inni ogarniają systemy operacyjne, ale zawsze możemy wykazać swoje prawdziwe wartości, możemy coś od siebie dać co zostanie przyjęte, docenione...
Być może wcześniej miałem złe podejście do stażu, do pracy w urzędzie... Natomiast jest to niesamowita możliwość zdobycia doświadczenia i poprawienia samooceny :) Odkrywamy jaką mamy wartość. Już nie zadajemy sobie pytania bez odpowiedzi "kim jesteśmy" - odpowiedź sama przychodzi...
Czy warto być na stażu? z jednej strony zarobimy grosze, musimy jeszcze w sumie dokładać do przeżycia kolejnego miesiąca, ale jednak coś zarobimy; ale większą wartość stanowi exp jaki zdobędziemy, rzecz święta przy poszukiwaniu pracy :)
A demotywacyjnie - pogoda okropna, nic mi się nie chce, szukam pudła karton nieprzemakalny rozmiar 50x180x50 z bąbelkami w środku i ze znaczkiem naklejonym bez stempla... Najlepiej paczka zaadresowana tam gdzie jest ciepło, nie leje.
Sny - to zło w pełnym tego słowa znaczeniu... Czemu nie możemy wybierać snów jak zakupów w sklepie?
I czemu snus tak szybko się kończy? niech ktoś mi powie, dlaczego!?
G- wtajemniczeni wiedzą o co chodzi :)
Chaotycznie? I co z tego. Nie chce mi się. O. Pierogów nie robię.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz