poniedziałek, 14 września 2009

Kiedy...

Kiedy zasypiam, kiedy śnię,
Kiedy odsypiam, gdy śniadanie jem,
Kiedy pracuję, kiedy odpoczywam,
Kiedy gram, piorę i znów dzień zaczynam,
Kiedy wychodzę co dzień pracować,
Kiedy z niej wracam czas wolny marnować,
Kiedy też czasu wolnego nie marnuję,
Kiedy niczego w domu znowu nie psuję,
Kiedy jadę dwie przecznice dalej,
Kiedy tam jestem do jedenastej niecałej ( :P )
Kiedy z dwóch przecznic dalej się oddalam,
I kiedy znów na łóżku się rozwalam...
Niezależnie od miejsca, czasu, chwili,
Niezależnie od czy jestem z tobą, czy chwili, kiedy byśmy razem nie byli...
Myślami jestem z tobą, zawsze i wszędzie
I tak już zawsze, ale to zawsze będzie.
Będę, gdy daleko, to blisko,
Gdy blisko, to bliżej,
Zdobywać szczyt radości, iść coraz wyżej,
Ku szczęściu - mojemu, twojemu, naszemu,
Bo gdy poznałem Cię kilka lat temu,
Wiedziałem że czuję, lecz nazwy tego nie znałem,
Lecz od chwili gdy cię poznałem - wiedziałem...
Ja się zakochałem :*

piątek, 4 września 2009

wrzesień...

Miałem urodziny niedawno (w zasadzie przedwczoraj ;p), jestem już starym dwudziestoczterolatkiem ;)

Pogoda - deszcz... Ale paradoksalnie jakoś fajny deszcz, jestem nienormalny? ;) kojarzy mi się z Norwegią - identyczne powietrze, podobne zachmurzenie... ehh ;)

Nowa praca... cóż, miałem zacząć od początku września, ale kadrowa sobie poszła z firmy... Generalnie się nie dziwię, biorąc pod uwagę fakt że pani nie potrafiła przybliżyć sobie pdf'a, tylko prosiła o przesłanie dużego dowodu osobistego (tia, 2str A4 ^^), nie była w stanie otworzyć .rar (archiwizuje dokumenty z komputera pewnie w segregatorze po wydrukowaniu - za pomocą printscreenów...)... Ale dzisiaj odbieram umowę, pewnie od poniedziałku zaczynam :)

I z moim kochaniem jesteśmy już ponad 7 miesięcy ;) Fajnie tak :) Mamy kryzysy i przesyty, ale jesteśmy razem :) Tylko ja i ona... i dziesiątki naszych kochanków i kochanek ;p

Żartuję, ja to jestem wierny, kochany i sexy... Dla innych kobiet: trzeba było się mną zainteresować wcześniej, teraz - za późno :P Żeby jeszcze moje kochanie tak na swoim blogu napisało... ;p

Generalnie... fajnie :)