Pamiętam ten dzień kiedy cię zobaczyłem pierwszy raz, jakby to było dzisiaj.... Pamiętam twój uśmiech w qfajce, jak złościłaś się na statystykę...
Pamiętam kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy po długim czasie, kiedy pracowałem jeszcze w złej firmie, ty byłaś po urodzinach... Pamiętam jak powiedziałaś "nie mów do mnie kochana, nie jestem twoją dziewczyną"... Pamiętam ten sernik którego mi nie wzięłaś, na który czekam do dzisiaj... :)
Pamiętam ten romantyczny wieczór przy "I killed the girl" i innych, kiedy w między czasie się uczyłaś, kiedy ja robiłem pizzę która, mam nadzieję, ci smakowała...
Pamiętam kiedy powiedziałem "kocham cię", słowa wypowiedziane, których nigdy nie żałowałem, słowa które leżały we mnie od dawna...
Pamiętam ten wieczór kiedy siedząc przy laptopie ty niespodziewanie powiedziałaś "muszę ci powiedzieć - kocham cię" - chwila kiedy poczułem ciepło w ciele, ten znajomy dreszcz który czułem kiedy byłem blisko ciebie, serce biło szybciej... i bije do dzisiaj...
Kiedy się kłócimy, wiemy że za chwilę będzie dobrze...
Kiedy na ciebie patrzę, widzę wspaniałą, inteligentną, piękną kobietę z którą chcę spędzić wspaniałe chwile do końca życia...
Kobietę której nigdy nie zdradzę, z którą jestem szczęśliwy i dla której dzień następny nie jest dniem straconym...
kocham :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz