Co jest nie tak? Co jest z tym światem?
Czemu czarne albo białe?
Czemu świeci słońce i pada deszcz, zimą jest lato a latem jesień, wiosną - zima?
Czemu walczymy o pokój a cierpią ludzie, żyją żołnierze a umierają matki i dzieci?
Czemu są ludzie zarabiający więcej niż mogą wydać i biedni którzy nie mogą wydawać?
Czemu są "nowe metody leczenia raka", przy których ludzie i tak umierają?...
Czemu wiemy wiele a nie wiemy nic?
Czemu chcemy dobrze a wszystko pieprzymy?
Czemu czujemy? Czemu odczuwamy radość i żal, szczęście i smutek, miłość i cierpienie?...
Czemu czujemy łaskotanie i ból, szalejemy i chorujemy, żyjemy szybko i umieramy wcześnie?
Czemu chcemy dać wszystko i odbieramy wszystko?
Czemu płaczemy z radości lub smutku?
Czemu kochamy i ranimy?...
Czemu to służy?
Nie wiem. Nie rozumiem. Nie potrafię odpowiedzieć.
Czy istnieje lepszy świat? Mam nadzieję że tak, bo tego nie potrafię naprawić. Nie umiem. Nie mam instrukcji obsługi, manuala... Sam nie dam rady... Proszę, pomóżcie...
Kocham i ranię...
Kocham :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz