co można dostać w ten dzień? kwiatka? nic?
W sumie wolałem żyć w błogiej nieświadomości że dzisiaj jest ten dzień... bo najgorszą rzeczą jaką można dostać jest pierścionek rzucony w nas, toczący się gdzieś pod łóżko, jak zwykły kawałek metalu, który nic nie znaczy...
Dowiedzieć się że wszystko to moja wina - równie bezcenne. w końcu teraz wiem, a wiedza jest więcej warta niż nieświadomość...
Czy jeśli za każdym razem serce mi pęka, to znaczy że kocham? Czy jeśli nigdy nie powiedziałem że już nie chcę, że mam dość drugiej osoby - nie powiedziałem i nie chcę powiedzieć - to znaczy że to ta jedyna?
Więc czemu ja ciągle to słyszę? w imię czego, CZEGO?
kocham, pragnę, chcę... my.... my? kochasz, pragniesz, chcesz?
i który kretyn wymyślił dzień faceta? przyznać się....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz